07.09.2021

NASZ PORADNIK. Za straty spowodowane stanem wyjątkowym można dostać odszkodowanie. Wyjaśniamy szczegóły

Porady
<strong>NASZ PORADNIK.</strong> Za straty spowodowane stanem wyjątkowym można dostać odszkodowanie. Wyjaśniamy szczeg&oacute;łyFot. Straż Graniczna

Stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią może oznaczać straty dla lokalnego biznesu, w szczególności turystycznego. Ci, których dotkną obostrzenia, mogą starać się o odszkodowania. Rząd już zapowiedział krótką ścieżkę dla biznesu, która pozwoli szybko dostać pieniądze.

Na wniosek rządu prezydent Andrzej Duda wprowadził stan wyjątkowy na 30 dni w pasie o szerokości około 3 km przy granicy z Białorusią. Znajdują się tam 183 miejscowości, w wielu przypadkach mieszkający tam ludzie żyją z turystyki. A stan wyjątkowy oznacza, że nie mogą na tym terenie przebywać osoby, które tam nie mieszkają. Nie mogą się odbywać imprezy masowe, imprezy artystyczne i rozrywkowe. Każdy musi mieć ze sobą dowód osobisty lub legitymację szkolną. Złamanie tych (i innych, wynikających z ustawy) przepisów może doprowadzić do mandatu, grzywny lub nawet aresztu.

Turyści, którzy przebywali na tym terenie, musieli wyjechać, a ci, którzy się tam w najbliższym czasie wybierali, muszą ze swoich planów zrezygnować. Właściciele pensjonatów, hoteli i punktów gastronomicznych (również domów weselnych) oraz organizatorzy wycieczek liczą straty.

Zgodnie z ustawą o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela, przedsiębiorcy, którzy ponieśli straty, będą mogli zwrócić się do wojewody o wyrównanie tych strat. Jak jednak napisano w ustawie, rekompensaty nie obejmują utraconych korzyści, a zatem jeśli ktoś liczył na zarobek na jesiennych wyjazdach urlopowych – z mocy ustawy nie dostanie nic poza pokryciem poniesionych już wydatków, o ile takie miał.

Rząd jednak poszedł na rękę przedsiębiorcom z terenu objętego stanem wyjątkowym - minister spraw wewnętrznych Mariusz Kamiński zapowiedział, że przedsiębiorcy dostaną odszkodowanie w wysokości 65 procent średniego przychodu z ostatnich 3 miesięcy (czerwca, lipca i sierpnia). Straty przedsiębiorcy oszacują sami i złożą wniosek o rekompensatę wojewodzie. Ten – jeśli nie będzie miał uwag – wypłaci pieniądze.

Zarówno premier jak i minister zapewniają, że procedura będzie prosta, a pieniądze wypłacone szybko. Odszkodowanie – według szacunków – może trafić do ponad 250 przedsiębiorców, głównie firm z branży turystycznej, restauratorów i hotelarzy.

Niezależnie od tej decyzji wszyscy inni, w tym osoby prywatne, którzy ponieśli straty, mogą składać wniosek na mocy wspomnianej wcześniej ustawy z 2002 roku. Jeśli więc ktoś na przykład musiał odwołać wesele, za które zapłacił i nie dostanie zwrotu kosztów, może złożyć wniosek do wojewody, który wypłaci rekompensatę.

Krzysztof Mirończuk

 

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL