15.07.2021

NASZ RAPORT. Z Białorusi płynie na Litwę fala imigrantów. Polska również znalazła się na celowniku Mińska

Raporty
<strong>NASZ RAPORT.</strong> Z Białorusi płynie na Litwę fala imigrant&oacute;w. Polska r&oacute;wnież znalazła się na celowniku MińskaFot. Straż Graniczna

Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex rusza Litwie z pomocą. Wcześniej ten kraj bałtycki wsparli polscy pogranicznicy. Litwa znalazła się na celowniku Mińska, który rozpoczął z Unią Europejską wojnę polegającą na masowym wypuszczaniu do Europy uchodźców z Bliskiego Wschodu. Litwini zabezpieczają swoją granicę zasiekami i wzmacniają wojsko pilnujące południowej granicy oraz wprowadzają stan wyjątkowy w kraju. Zagrożone - choć w mniejszym stopniu - są również polskie granice.

Wysyłanie emigrantów z Bliskiego Wschodu i Azji do Unii Europejskiej Aleksandr Łukaszenka zapowiadał już wcześniej, kiedy na stole rozmów między UE a Białorusią pojawiły się sankcje gospodarcze nałożone na ten kraj oraz najważniejszych urzędników reżimu. „W związku z sankcjami nałożonymi na Białoruś nie mamy środków na powstrzymywanie nielegalnych emigrantów” – oświadczył Łukaszenka i dodał: „Szczerze mówiąc, nie będziemy dłużej trzymać tych, których dławicie w Afganistanie, Iranie, Iraku. Ze względu na wasze sankcje nie mamy ani pieniędzy, ani siły, aby to robić”.

Exodus ze Wschodu

Nie ma jednak wątpliwości, że – podobnie, jak to miało miejsce w przypadku uprowadzenia przez białoruskie wojsko samolotu pasażerskiego i zmuszenia go do lądowania w Mińsku – ten ruch nie odbywa się bez wiedzy i zgody Kremla.

Sytuacja wydaje się bardzo poważna – szczególnie na Litwie, która. w związku z tłumem zatrzymywanych na granicy z Białorusią uchodźców ciągnących do Europy. zmuszona była ogłosić w piątek stan wyjątkowy i zwrócić się do Komisji Europejskiej o wsparcie Frontexu oraz dodatkowe fundusze na ochronę zewnętrznych granicy Unii Europejskiej.

I choć rząd litewski zapewnia, że sytuacja na południowych granicach tego kraju jest do opanowania, w tym roku z Białorusi próbowało się dostać na Litwę bez mała 1000 osób, a to ponad 10-krotnie więcej, niż w 2020 roku. W ciągu ostatnich pięciu dni była to grubo ponad setka uchodźców. Ponad połowa z nich pochodziła z Iraku, ale byli także imigranci z Iranu, Syrii, Gwinei, Turcji i Sri Lanki.

Litwini mają wprawdzie ośrodki imigracyjne, w których w normalnych warunkach mogliby zatrzymać przybywających z południa uchodźców. Problem w tym, że w litewskich ośrodkach dawno już nie ma wolnych miejsc – do końca ubiegłego tygodnia na 835 miejsc zajętych było ponad 500. W weekend miejsca zostały zapełnione zupełnie.

Litewskie władze nie mają wątpliwości, że ta migracja nie jest przypadkiem – co więcej, wydaje się sterowana przez białoruskich urzędników. Każda próba przekroczenia granicy jest starannie przygotowana i – co najważniejsze – nie powstrzymywana przez białoruskie służby graniczne.

Litwa do ochrony swoich granic podchodzi coraz poważniej. W litewsko-białoruskich lasach pojawiły się nowe zasoby techniczne ściągnięte z innych granic tego kraju. Na ten odcinek zostali również oddelegowani funkcjonariusze litewskiej Służby Bezpieczeństwa Publicznego, litewskiego Związku Strzelców oraz innych instytucji.

Polscy pogranicznicy coraz skuteczniejsi

Ale imigranci docierają również do Polski. Oto niedawno polscy pogranicznicy zatrzymali dwie duże grupy nielegalnych imigrantów na tym odcinku. To obywatele Afganistanu, którzy zostali złapani w okolicach Ozieranów. Pierwszą grupę stanowiło 11 osób - sześciu mężczyzn w wieku od 15 do 49 lat oraz pięć kobiet do 47 lat (wśród nich były dzieci). Razem z kolejną – tak samo liczną, choć tym razem wśród uchodźców nie było dzieci – trafili oni do ośrodków dla cudzoziemców w Kętrzynie i Białymstoku. Na jak długo? Jeżeli nie będą w stanie udowodnić, że są uchodźcami politycznymi, ani wskazać celu swojego nielegalnego przekroczenia granicy, zostaną odesłani z powrotem na Białoruś.

To nie wszystko - funkcjonariusze Podlaskiego Oddziału SG zatrzymali na tej samej granicy następne 40 osób. Patrol z Placówki Straży Granicznej w Narewce, w pobliżu granicy państwowej w okolicach Hajnówki, zatrzymał 19 cudzoziemców, którzy nie posiadali przy sobie żadnych dokumentów uprawniających ich do pobytu w naszym kraju. Okazało się, że przeszli przez zieloną granicę. Ustalono również, że nielegalnie przez granicę przeszło jeszcze 21 osób. Wszyscy (40 obywateli Afganistanu: 21 mężczyzn, 13 kobiet i sześcioro dzieci) zostali odnalezieni i zatrzymani. Decyzją sądu cudzoziemcy zostali umieszczeni w strzeżonych ośrodkach dla cudzoziemców.

W nieodległych Krynkach zatrzymano następne 49 osób. Wśród cudzoziemców było 34 mężczyzn, 5 kobiet i 10 dzieci. W większości nie posiadali przy sobie dokumentów. Ustalono, że zatrzymane osoby to 42 obywateli Afganistanu i 7 Czeczenów. Oni również trafili do strzeżonych ośrodków dla cudzoziemców.

Polska Straż Graniczna zintensyfikowała swoje patrole i czujność na granicy z Białorusią. Również w interesie Unii Europejskiej, dla której wschodnie granice Polski są zewnętrznymi rubieżami.

Paweł Pietkun

 

Artykuły powiązane

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL