10.06.2021

NASZ RAPORT. Prokuratura i służby wygrywają wojnę z mafią tytoniową

Raporty
<strong>NASZ RAPORT.</strong> Prokuratura i służby wygrywają wojnę z mafią tytoniowąFot. Straż Graniczna

Jeszcze 10 lat temu na porządku dziennym była możliwość kupienia białoruskich lub ukraińskich papierosów z przemytu. Handlarze sprzedawali je na miejskich targowiskach, w bramach, pod sklepami, a często – o zgrozo – również w barach i niektórych sklepach. Skarb Państwa tracił na tej kontrabandzie miliardy złotych rocznie. Te czasy to dzisiaj przeszłość. Po zmianach wprowadzonych przez rząd Zjednoczonej Prawicy służby przechwytują większość przemycanych zza wschodniej granicy wyrobów tytoniowych.

Popularność papierosów z przemytu wynikała oczywiście z kolosalnej różnicy cen pomiędzy tym, co przemytnicy przywozili zza granicy, a tym ile trzeba było płacić za paczkę papierosów z polskim znakiem akcyzy. Często cena paczki z nazwą znanej marki napisaną cyrylicą była nawet trzykrotnie niższa. A ponieważ politycy rządzących Platformy Obywatelskiej i PSL z niezrozumiałych powodów podtrzymywali modę na oszukiwanie Skarbu Państwa, zbyt na przemycane towary wydawał się zagwarantowany.

Palaczom nie przeszkadzało nawet, że „lewe” papierosy były zauważalnie gorszej jakości – po pierwsze było taniej, po drugie przecież i tak chodziło o to, żeby oszukać na podatkach.

Nowe otwarcie

Prowadzone po zmianach w rządzie i odsunięciu PO od władzy rozpoczęły się kampanie promujące produkty wytwarzane w Polsce oraz tzw. patriotyzm gospodarczy polegający m.in. na odprowadzaniu podatków do budżetu państwa – w końcu to z nich finansowane są podstawowe potrzeby każdego narodu, z nich utrzymywana jest służba zdrowia, służby porządkowe i np. gwarantowana konstytucyjnie darmowa edukacja dla każdego obywatela.

Jednak przemyt papierosów ze Wschodu nad Wisłę nie malał. Wschodnią granicę Unii Europejskiej wciąż przekraczają tony przemycanych wyrobów tytoniowych tygodniowo. To, czego nie uda się sprzedać w Polsce będzie można kupić na targowisku w Niemczech, Holandii, Francji a nawet w Wielkiej Brytanii.

Jednak od kilku lat taki przemyt jest na tyle trudny, że Polska przestała być szlakiem tytoniowych przemytników. Przerzucenie tytoniu i jego pochodnych przez polską granicę odbywa się drogą wodną, lądową i powietrzną. Większość takich prób jest wykrywana i zatrzymywana. Papierosy są rekwirowane i komisyjnie niszczone, zaś przestępcom skarbowym grożą wieloletnie wyroki więzienia.

Nielegalne fabryki

Mafie papierosowe działają zresztą nie tylko na terenach przygranicznych. Coraz częściej skutecznie prowadzone śledztwa policji pozwalają na wykrywanie nielegalnych fabryk papierosów. Fabryk, które nie tylko zajmują się produkcją papierosów bez akcyzy, ale również fałszują znaki towarowe na paczkach i – w sposób oczywisty – szkodzą swoim potencjalnym klientom sprzedając im towar znacznie gorszej jakości, często niewspółmiernie bardziej toksyczny niż papierosy produkowane przez licencjonowane linie produkcyjne polskich fabryk wyrobów tytoniowych.

Taką nielegalną fabrykę funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji niedawno zlikwidowali w Sierpcu na Mazowszu. Linia produkcyjna była przygotowana do produkcji 24 mln papierosów miesięcznie o łącznej wartości 7,8 mln zł. Ale policjanci przy zatrzymanych w fabryce Białorusinach znaleźli nie tylko wyprodukowane już papierosy, lecz również marihuanę.

Podobną fabrykę zlikwidowano niewiele wcześniej w Kutnie. Śledczy ustalają teraz od kiedy działały zlikwidowane fabryki, gdzie trafiały produkowane w nich papierosy oraz kto zarabiał na nielegalnym biznesie. Wiadomo, że Skarb Państwa stracił na tych fabrykach – z tytułu niezapłaconych podatków – grubo ponad 3 mln zł. Wszystkich związanych z nielegalnymi fabrykami aresztowano i oczekują na proces.

Tirem, pontonami...

Do aresztu trafił również niespełna 30-letni Litwin, kierowca tira, który próbował wwieźć do Polski 400 tys. nielegalnych papierosów o łącznej wartości 6 mln złotych. Funkcjonariusze Straży Granicznej i Centralnego Biura Śledczego Policji zatrzymali tira jeszcze na Podlasiu. Kontrola przewożonego towaru wykazała jedną z największych kontraband ostatnich tygodni. Wystarczy powiedzieć, że gdyby papierosy te trafiły do sprzedaży nad Wisłą Skarb Państwa straciłby ponad 9,7 mln zł.

Dzięki skutecznemu śledztwu Prokuratury Krajowej w Lublinie funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej w Chełmie zatrzymali kolejne 5 osób wchodzących w skład zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem papierosów bez polskich znaków skarbowych akcyzy przez wschodnią granicę oraz wielu paserów. Na poczet przyszłych należności Skarbu Państwa zabezpieczano mienie o równowartości niemal miliona złotych.

Grupa, której kres działalności położyło śledztwo lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej dokonała w sumie 135 przemytów, podczas których przerzucono do Polski pięć milionów paczek papierosów.

Rozbite grupy przemytników do przerzucania papierosów używały pontonów, którymi przeprawiały się przez Bug. Dotychczas, dzięki temu śledztwu, zarzuty usłyszało 51 osób, a 8 zostało już oskarżonych. Postępowanie toczy się przed Sądem Okręgowym w Lublinie. W tej sprawie skuteczność była efektem również wyjątkowej współpracy ukraińskich i polskich pograniczników.

Koniec przestępczego El Dorado

Sukcesem chwali się również Krajowa Administracja Skarbowa, która niedawno zatrzymała na granicznym przejściu kolejowym w Terespolu największy w historii Polski jednorazowy przemyt papierosów – łącznie 2,5 mln paczek o wartości ponad 37 mln złotych odkryto w terespolskim terminalu przeładunkowym.

KAS przechwyciła również – we współpracy z CBŚP – przemyt 20,6 mln sztuk papierosów bez akcyzy o łącznej wartości 15,5 mln złotych w naczepie samochodu ciężarowego wiozącego… ziemniaki. Pojawienie się na czarnym rynku tej partii papierosów uszczupliłoby Skarb Państwa o 25 mln zł.

Zatrzymany przemytnik był powiązany również z nielegalnymi transportami papierosów znalezionymi w ramach tego samego śledztwa w jednaj z hal magazynowych w Nowym Dworze Mazowieckim. 67-letni kierowca pojazdu jest dobrze znany policjantom, ponieważ w przeszłości był zatrzymywany za kradzieże z włamaniem. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Wola przedstawiono mu zarzuty karnoskarbowe.

To z pewnością nie ostatni przemytnik, który zostanie złapany na próbie przerzucania przez polską granicę jakościowo gorszych a przede wszystkim nielegalnych papierosów. Jednak od wielu miesięcy mafie papierosowe wiedzą, że Polska przestaje być szlakiem a przede wszystkim rynkiem zbytu nielegalnych papierosów.

Paweł Pietkun

Artykuły powiązane

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL