10.06.2021

 Amerykański Kongres. Czołowi kongresmeni z obu partii zaniepokojeni szczytem Biden-Putin

Newsy
 Amerykański Kongres. Czołowi kongresmeni z obu partii zaniepokojeni szczytem Biden-PutinFot. Pixabay.com/JamesDeMers

Przedstawiciele parlamentarnej grupy ds. Ukrainy w amerykańskim Kongresie opublikowali w list, w którym wyrazili zaniepokojenie w związku z zaplanowanym na 16 czerwca spotkaniem prezydentów USA i Rosji, Joe Bidena i Władimira Putina. Wezwali przy tym do zastosowania wszystkich sankcji przeciwko Nord Stream 2.

W liście przesłanym m.in. PAP sygnatariusze z Partii Demokratycznej i Republikańskiej - w tym posiadająca polskie korzenie Demokratka Marcy Kaptur z Ohio - piszą, że spotkanie z rosyjskim prezydentem może być udane tylko pod warunkiem, że przystąpi się do niego "z pozycji siły". Tymczasem, ich zdaniem, niektóre działania administracji Bidena wysyłają przeciwny sygnał.

"Jesteśmy zaniepokojeni tym, że ostatnie kroki podjęte przez administrację nie pokazują siły pozycji USA przed spotkaniem z Putinem. Te kroki to m.in. wniosek administracji, by zmniejszyć pomoc ds. bezpieczeństwa dla Ukrainy z 275 milionów dolarów w 2021 r. do 250 milionów w 2022 r. Dochodzi do tego po kłopotliwej decyzji, by odstąpić od objęcia sankcjami spółki Nord Stream AG i (szefa tej spółki), znajomego Putina Matthiasa Warniga, powołując się na +interes narodowy+" - piszą kongresmeni. Jak dodają, decyzja ta została przyjęta z zadowoleniem w Moskwie oraz zignorowała wolę Kongresu i uchwalone przez niego prawo w sprawie sankcji.

Politycy wezwali również do poparcia dla tzw. MAP, czyli Planu Działań na rzecz Członkostwa w NATO dla Ukrainy, a także zasygnalizowania Kremlowi, że administracja amerykańska mocno odpowie na cyberataki z Rosji.

Dokument podpisali szefowie grupy ds. Ukrainy w Izbie Reprezentantów, Demokraci Marcy Kaptur i Mike Quigley oraz Republikanie Brian Fitzpatrick i Andy Harris.

"W sprawach takich jak Nord Stream 2 mamy w Kongresie rzeczywisty ponadpartyjny konsensus, dlatego dużym i przykrym zaskoczeniem był krok administracji wbrew temu stanowisku" - mówi PAP jedna z osób zaangażowana w powstanie listu. Jak dodaje, w Kongresie nie ma jasności co do tego, jakie miałyby być korzyści spotkania Biden ma spotkać się z Putinem, bo przeciwko pomysłowi była znaczna część Demokratów i ludzi z jego administracji.

"Myślę po prostu, że Biden chciał po prostu to zrobić, bo uważa, że da Putinowi radę. Pozytywem jest jednak, że szczyt odbywa się w kontekście podróży Bidena, której celem jest odnowienie sojuszy" - ocenia rozmówca PAP. Inny rozmówca PAP w Kongresie po stronie Demokratów przekonuje natomiast, że choć niepokój związany ze spotkaniem Biden-Putin istnieje, to nie jest on tak duży, jak w przypadku szczytów z udziałem poprzedniego prezydenta.

"Owszem, nikt tak naprawdę nie wie, jak potoczy się to spotkanie. Ale generalnie panuje przekonanie, że nie będzie to nic przełomowego. Biden zakomunikuje Putinowi swoje czerwone linie, da jasne ostrzeżenie, czego może się spodziewać z naszej strony w przypadku pewnych działań. Ostatecznie myślę, że wyjdzie z tego kapiszon" - mówi źródło PAP.

Opracowanie własne/PAP

Artykuły powiązane

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL