29.05.2021

Kongres "Polska Wielki Projekt".  Prof. Zybertowicz: Warunki suwerenności muszą być określane w Warszawie

Opinie
Kongres "Polska Wielki Projekt".  Prof. Zybertowicz: Warunki suwerenności muszą być określane w WarszawieScreen: IPN

Mamy współdzieloną suwerenność, ale ważne, żeby jej warunki określane były w Warszawie – uważa prof. Andrzej Zybertowicz. Dla bezpieczeństwa Polski trzeba grać kartą ofiary, ale też stosować projekcję siły i nie zapominać o prawie do weta – ocenił socjolog.

Doradca prezydenta wygłosił bardzo ciekawy wykład w czasie drugiego dnia kongresu Polska Wielki Projekt na Zamku Królewskim w Warszawie. Zdaniem Zybertowicza jeśli nie zadbamy o nasz wizerunek międzynarodowy, to w razie konfliktu amerykańskie czołgi w Polsce nie zostaną odpalone.

Współdzielona suwerenność

"Amerykańscy żołnierze nie będą mieli motywacji, żeby do tych czołgów wskoczyć i udać się nimi na pole bitwy" – mówił, przekonując, że żyjemy w warunkach współdzielonej suwerenności, lecz nasze bezpieczeństwo zależy od tego, żebyśmy tu, w Warszawie, a nie gdzie indziej, określali, na jakich zasadach tę suwerenność dzielimy.

"Nawet Chiny czy Stany Zjednoczone istnieją w sytuacji współdzielonej suwerenności, z tym, że oni mają dużo większe możliwości manewru. My mamy mniejsze, ale w ramach tego pola manewru trzeba budować" – przekonywał.

Ważna jest troska o wizerunek

W grze o to współdzielenie suwerenności – na jakich zasadach i z kim się jest – ważną, jego zdaniem, kartą przetargową jest bezpieczeństwo narracyjne, czyli troska o nasz wizerunek.

"Jeśli nie mamy instrumentów ochrony wizerunku w naszych oczach i w oczach naszych sojuszników i przeciwników, to ktoś inny decyduje o tym, które warstwy suwerenności musimy oddawać" – tłumaczył.

Zybertowicz powiedział podczas sobotniego panelu dyskusyjnego, że niedawno spotkał się z dyplomatą jednego z europejskich państw, który uświadomił mu, jak w oczach innych Polska jest ważna i jak ważną rolę pełni w Europie.

Rola Polski w Europie

"Jesteście krajem frontowym Europy. Przez projekt Trójmorza pokazujecie, że być może jesteście jedynym krajem, który otwarcie nie boi się przeciwstawić Niemcom. A wielu dyplomatów najpierw czeka, co powie dyplomata niemiecki, a dopiero potem oni zabierają głos" – przytaczał słowa obcokrajowca.

Socjolog ocenił, że pokazujemy, że w Unii Europejskiej może być przestrzeń podmiotowości. "Często robimy to nieudolnie, nieprofesjonalnie, ale to, że mówi mi dyplomata z innego kraju, że jest to widziane, jest doceniane to pokazanie, że mamy kompleksy, zaległości, nie możemy zamykać na nie oczu, ale możemy je przezwyciężać" – mówił profesor.

Weto ma chronić słabszych

Przekonywał, że dopóki nie mamy wielu elementów pozytywnych budowania takiej podmiotowości, możemy posługiwać się groźbą weta, ale na dłuższą metę musimy taką podmiotowość współtworzyć, pamiętając, że żyjemy w warunkach współdzielonej suwerenności.

Przypomniał, że w Unii Europejskiej prawo weta wymyślono, żeby chronić słabszych, żeby przedstawiciele słabszych narodów mieli broń przeciwko pochopnej zmowie silniejszych. To nie jest instrument nieprawomocny, jak twierdziła część opozycji, tylko instrument, po który nie można zbyt często sięgać, bo się zużywa – mówił.

"Nie możemy pochopnie rezygnować z tego potencjału weta, ale oczywiście jest głupotą zachowanie, które czasami nasi politycy pokazują – walenie pięścią w stół, bez wizji pozytywnej. Nie można w gremiach unijnych czy międzynarodowych ciągle walić pięścią w stół, nie mając pozytywnej wizji" – ocenił.

Kongres Polska Wielki Projekt to debata nad strategicznymi wyzwaniami rozwojowymi stojącymi przed Polską w najbliższych dekadach.

Opracowanie własne/PAP

Artykuły powiązane

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL