13.04.2021

Rząd nie zajmie się na razie ustawą dotyczącą Funduszu Odbudowy. I słusznie, bo ratyfikację na dłuższy czas wstrzymały Niemcy

Opinie
Rząd nie zajmie się na razie ustawą dotyczącą Funduszu Odbudowy. I słusznie, bo ratyfikację na dłuższy czas wstrzymały NiemcyFot. Pixabay.com/Endzeiter

Rząd nie zajmie się dziś projektem ustawy o ratyfikacji zwiększenia zasobów własnych, czyli przepisami umożliwiającymi Polsce przystąpienie do unijnego Funduszu Odbudowy. Dyskusja w tej sprawie spadła z porządku obrad Rady Ministrów. I słusznie, bo pośpiech w tej sprawie jest niczym nieuzasadniony. Z prostej przyczyny. Ratyfikacji muszą dokonać wszystkie unijne kraje. A tymczasem Niemcy, decyzją Federalnego Trybunału Konstytucyjnego, odłożyły ją. Być może nawet na wiele tygodni. Portal Wizjer.press dotarł do analizy prawnej przygotowanej na zlecenie polskiego Ministerstwa Sprawiedliwości, która wskazuje, jak może dalej przebiegać proces ratyfikacji przepisów w Niemczech. Wskazuje ona także niebezpieczeństwa prawne dla krajów członkowskich UE, jakie niesie ze sobą przystąpienie do Funduszu Odbudowy.

Przypomnijmy, Trybunał Konstytucyjny w Karlsruhe polecił wstrzymać proces ratyfikacji niemieckiej ustawy o powiększeniu zasobów własnych i zabronił prezydentowi Frankowi Walterowi Steinmeierowi podpisania ustawy ratyfikującej unijny fundusz do czasu wydania ostatecznego wyroku w tej sprawie. Fundusz muszą ratyfikować wszystkie kraje członkowskie UE. Gdyby Niemcy odrzucili ten projekt, to decyzje pozostałych państw nie miałyby już większego znaczenia.

Fundusz odbudowy to kontrowersyjny projekt. Polega m.in. na wspólnym zaciągnięciu pożyczek przez kraje UE, co oznacza, że Polska odpowiadałaby za długi np. Grecji czy Hiszpanii. Co więcej - pieniądze dla Polski mogłyby zostać zablokowane przez Komisję Europejską, której dano możliwość inicjowania mechanizmu warunkowości, czyli uzależnienia wypłat od bliżej nieokreślonych zasad tzw. praworządności.

Niemiecka blokada

Jak długo może potrwać pat w Niemczech w tej sprawie? Dotarliśmy do ciekawej analizy prawnej w tej sprawie. „Opinia prawna dotycząca ratyfikacji decyzji w sprawie zasobów własnych Unii Europejskiej – w kontekście postanowienia niemieckiego Federalnego Trybunału Konstytucyjnego wstrzymującego ratyfikację oraz uregulowań Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” to dokument autorstwa prof. Waldemara Gontarskiego przygotowana na zlecenie Ministerstwa Sprawiedliwości.

Autor analizy wyjaśnia, że Trybunał w Karlsruhe zastosował nieznany prawu polskiemu (ani unijnemu) środek wstępny, który wyklucza możliwość podejmowania dalszych decyzji w sprawie ustawy, której dotyczy. „Na rozstrzygnięcie o dopuszczalności do merytorycznego rozpatrzenia zwykle czeka się kilka tygodni. Następnie, w przypadku rozstrzygnięcia pozytywnego, na sam wyrok trzeba czekać rok albo dłużej. Do tego czasu Niemcy nie mogłyby ratyfikować unijnej decyzji w sprawie zasobów własnych, koniecznej do przyjęcia unijnego instrumentu odbudowy” - wyjaśnia prof. Gontarski.

Lista zagrożeń

Autor opinii wylicza też w punktach tezy, które zawarto we wniosku do niemieckiego Trybunału Konstytucyjnego, jaki złożyła do niego grupa obywateli. To właśnie na jego podstawie Trybunał zobowiązał prezydenta Niemiec do wstrzymania się z podpisem pod kontrowersyjną ustawą. Publikujemy w całości te kluczowe tezy:

  • Decyzja w sprawie zasobów własnych Unii Europejskiej wejdzie w życie dopiero po zatwierdzeniu przez wszystkie państwa członkowskie, zgodnie z ich wymogami konstytucyjnymi. Po wyrażeniu zgody nie można jej cofnąć.

  • Zaakceptowanie zadłużenia Unii zasadniczo zmieni system finansowania UE. Jest to droga do unii fiskalnej („Fiskalunion”). Wpływa również na niezależność polityki budżetowej państw członkowskich. Dlatego ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację zawiera w sobie co najmniej poprawkę do niemieckiej Ustawy Zasadniczej (dotyczy to też Konstytucji RP). Dlatego wymaga – podobnie jak ustawy zmieniające Ustawę Zasadniczą (i Konstytucję RP) – większości dwóch w obu izbach parlamentu (chociaż ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację w Niemczech została przyjęta większością zwykłą).

  • Państwa członkowskie nie mogą wyrazić zgody na planowany dług Unii, ponieważ naruszyłoby to demokratyczną tożsamość konstytucyjną niemieckiej Ustawy Zasadniczej („demokratische Verfassungsidentität des Grundgesetzes”; dotyczy to ewentualnie też Konstytucji RP (...).

  • Upoważnienie do zadłużenia Unii narusza obowiązujące traktaty Unii, więc jest aktem ultra vires. Upoważnienie do pożyczania środków finansowych nie wchodzi w zakres decyzji w sprawie zasobów własnych Unii, które można zawrzeć jedynie w odpowiednich decyzji w sprawie funduszy własnych danego państwa członkowskiego.

  • Według decyzji o zasobach własnych UE państwa członkowskie są zobowiązane do wzajemnej odpowiedzialności za zaciągnięte długi, co narusza podstawową zasadę unijną, zgodnie z którą państwa członkowskie w swojej polityce fiskalnej działają samodzielnie i nie ręczą wzajemnie za swoje zobowiązania. Ponadto aprobata zadłużenia Unii oznacza, że parlamenty państw członkowskich nie kontrolują już swoich praw budżetowych.

  • Z jednej strony przepisy decyzji w sprawie zasobów własnych UE dotyczące solidarnej odpowiedzialności za długi stanowią, że Komisja samodzielnie decyduje, czy i kiedy, w jakiej wysokości i z jakiego państwa członkowskiego będzie pobierać składki na spłatę długów (motyw 19 preambuły do decyzji w sprawie zasobów własnych UE i art. 9 ust. 5 tej decyzji). Z drugiej strony, górna granica odpowiedzialności państw członkowskich jest tak wysoka, że jedno państwo członkowskie mogłyby potencjalnie zostać pociągnięte do odpowiedzialności za całą kwotę zadłużenia unijnego w wysokości 750 mld euro.

Choć cytowane tezy dotyczą niemieckiej ustawy, to wszystkie wynikające z niej zagrożenia są identyczne także w przypadku Polski.

np

 

Artykuły powiązane

przeglądaj

inne artykuły tej kategorii

Nasi dziennikarze przez 24 godziny na dobę monitorują wydarzenia i informują o wszystkim, co istotne w polskim prawie oraz pracy organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości

wróć na początek strony
TWEETUJ Z NAMItwitter
facebookODWIEDŹ PROFIL